Przejdź do treści głównej

Sprawność

Jak śledzić postępy w sprawności, nie wpadając w obsesję

Mierzenie postępów może podtrzymywać motywację albo po cichu zawładnąć całym twoim tygodniem. Oto jak poznać, że robisz się silniejszy, bez zamieniania liczby w wyrok na temat twojej wartości.

Darmowe narzędzia oparte na badaniach, dotyczące stresu, przeciążenia, relacji, zdrowia i spokojnego przywództwa. Projekt KEEP CALM Inc., organizacji non-profit. 501(c)(3) · EIN 33-2117386 O nas

Kobieta w skupieniu wykonująca ćwiczenie na siłowni

Zdjęcie: Alora Griffiths na Unsplash

Istnieje wersja śledzenia postępów, która pomaga. Zauważasz, że spacer, który kiedyś cię zadyszał, teraz wydaje się łatwy, i to sprawia, że chcesz iść dalej. Istnieje też wersja, która rani. Wchodzisz na wagę, liczba podskakuje o kilogram, a cały dzień kwaśnieje, zanim w ogóle wypiłeś kawę.

Ten sam nawyk. Bardzo różne skutki. Różnicą jest zwykle to, co mierzysz i jak mocno to trzymasz.

Jeśli ruszasz ciałem po części po to, by czuć się stateczniej i spokojniej, ostatnią rzeczą, jakiej chcesz, jest rutyna śledzenia, która oddaje twój nastrój w ręce liczby. Sprawmy więc, by śledzenie pracowało dla ciebie, a nie odwrotnie.

Waga opowiada małą, zaszumioną historię

Dzienna masa skacze z powodów, które nie mają nic wspólnego z tłuszczem. Woda, sól, sen, hormony, o której się ważyłeś, czy byłeś już w toalecie. Liczba z jednego poranka może wahać się o kilogram czy dwa i nie znaczyć prawie nic. Jeśli zacząłeś trening siłowy, możesz nawet przybrać trochę na wadze, a ubrania leżą lepiej, bo mięśnie są gęste.

Waga nie jest bezużyteczna. To po prostu jeden cichy głos w znacznie większej rozmowie i nie powinien mieć prawa krzyczeć.

Lepsze rzeczy do mierzenia

Sprawność ma uczciwsze sygnały niż masa, a większość z nich miło obserwować, gdy się poprawiają. Mayo Clinic grupuje ogólną sprawność w kilka obszarów wartych uwagi: jak dobrze serce i płuca radzą sobie z wysiłkiem, jak silne i wytrzymałe są mięśnie, jak swobodnie ruszają się stawy, oraz skład ciała. To wszystko możesz śledzić, nigdy się nie ważąc.

  • Co potrafisz zrobić. Policz pompki, zanim odpoczniesz. Zmierz czas spaceru albo truchtu na stałej trasie. Zauważ najcięższą siatkę z zakupami, jaką wniesiesz po schodach bez zatrzymania. To poprawia się w sposoby, które czujesz.
  • Jak czuje się wysiłek. Kondygnacja schodów, która kiedyś zostawiała cię zdyszanym, a potem przestaje, to prawdziwy postęp sercowo-naczyniowy. Test mowy to prosty miernik: podczas umiarkowanej aktywności potrafisz mówić, ale nie śpiewać.
  • Tętno spoczynkowe. Zmierzone z samego rana zwykle obniża się, gdy serce robi się sprawniejsze. To cichy, przydatny znacznik.
  • Reszta twojego życia. Lepszy sen. Więcej cierpliwości. Stateczniejsza energia o 15. Jaśniejsza głowa po spacerze. To powody, dla których większość ludzi naprawdę zaczęła, i liczą się jako postęp, nawet gdy żadna miara się nie rusza.

Sprawdzaj się od czasu do czasu, nie nieustannie

Sprawność zmienia się powoli, a obserwowanie jej zbyt blisko tylko karmi lęk. Mayo Clinic sugeruje, by zrobić pomiary mniej więcej sześć tygodni po starcie, a potem już tylko raz na jakiś czas. Cały trik tkwi w tym odstępie. Sześć tygodni jest dość długie, by pokazała się prawdziwa zmiana, i dość rzadkie, byś przestał odczytywać dzienny szum, jakby coś znaczył.

Jeśli lubisz dane, notatnik albo prosta aplikacja zupełnie wystarczą. Trackery potrafią dokładnie zapisywać tempo, dystans i kroki, a widok serii potrafi naprawdę motywować. Tylko trzymaj je jako lustro, a nie sędziego.

Gdy śledzenie obraca się przeciwko tobie

Mierzenie ma służyć twojemu życiu, a nie nim rządzić. Kilka szczerych sygnałów ostrzegawczych, że się przewróciło:

  1. Liczba zmienia ci nastrój na cały dzień.
  2. Ważysz się albo mierzysz kilka razy dziennie albo nie potrafisz opuścić dnia bez lęku.
  3. Ukarałbyś się — dodatkowym ćwiczeniem albo pominiętym posiłkiem — za „zły” odczyt.
  4. Śledzenie przestało być informacją, a stało się wyrokiem o tym, czy jest z tobą w porządku.

Jeśli to brzmi znajomo, warto zrobić krok w tył, schować wagę na jakiś czas do szafy i przejść na to, jak się czujesz i co potrafisz zrobić. A jeśli myśli o wadze, jedzeniu albo ćwiczeniach zaczęły być głośne, natrętne albo trudne do opanowania, to rzecz prawdziwa i powszechna, a lekarz albo terapeuta naprawdę potrafi pomóc. Sięgnięcie po pomoc to nie przesada. To po prostu zadbanie o siebie.

Większość postępu nie obwieszcza się sama. Pojawia się jako wzniesienie, które zrobiło się łatwiejsze, noc, którą przespałeś, nastrój, który utrzymał się stateczny w trudny dzień. Naucz się liczyć te rzeczy, a będziesz mieć miarę, która naprawdę mówi ci prawdę.

Źródła

  1. Mayo Clinic, How fit are you? See how you measure up
  2. Harvard Health Publishing, Do fitness trackers really help people move more?
  3. Centers for Disease Control and Prevention, How to Measure Physical Activity Intensity

Za darmo, w 36 językach. Organizacja non-profit: bez reklam, bez opłat, a Twoich danych nigdy nie sprzedajemy.

Przeglądaj bibliotekę Wesprzyj