Skip to main content
Czy przeżywasz kryzys lub myślisz o zrobieniu sobie krzywdy? Nie jesteś sam. Znajdź telefon zaufania →

PRZEWODZENIE SOBIE · OPANOWANIE POD PRESJĄ

Przewodzenie w kryzysie

Kiedy wszystko płonie, a ludzie patrzą na ciebie, zadanie się zmienia. Oto, co naprawdę trzyma zespół razem w trudnych godzinach, zaczerpnięte z badań nad przywództwem w kryzysie, mózgiem pod stresem i tym, dlaczego szczerość bije brawurę.

A large open field with a lone tree in the distance

Photo by Brandon Lehman on Unsplash

Szybkie wskazówki

  • Quietly name your fear to steady yourself.
  • Thank whoever brings you the bad news.
  • Set a time to decide, then revisit.

Telefon dzwoni o złej godzinie. Transakcja się rozpada, system pada, liczby wracają błędne, ktoś zostaje ranny. Jakikolwiek jest tego kształt, czujesz, jak pokój odwraca się ku tobie, czekając. Może masz tytuł, który czyni cię odpowiedzialnym. Może po prostu jesteś osobą, która stoi najbliżej problemu. Tak czy inaczej, najbliższe kilka godzin zostanie w dużej mierze ustawione tym, jak się zachowasz.

To ciężka rzecz do przeczytania, gdy twój własny żołądek opadł. Więc bądźmy najpierw szczerzy co do sytuacji. Jesteś przestraszony albo przynajmniej roztrzęsiony, a udawanie inaczej będzie cię kosztować więcej energii, niż oszczędza. Celem nie jest nic nie czuć. Celem jest pozostać funkcjonalnym, czując to, i być osobą, o którą ludzie wokół mogą się oprzeć.

Istnieją prawdziwe badania nad tym, czego to wymaga. Jest to mniej tajemnicze, niż wygląda.

Najpierw odzyskaj własny mózg

Pod ostrym stresem twoje ciało robi coś przydatnego do ucieczki przed drapieżnikiem i niepomocnego do prowadzenia spotkania. Część mózgu wykrywająca zagrożenie, ciało migdałowate, uruchamia się szybko i głośno, i robi to, zanim wolniejsza, bardziej rozważna część, kora przedczołowa, nadgoni. Wlewają się hormony stresu. Twoja uwaga się zwęża. Samo myślenie, którego najbardziej potrzebujesz — ważenie opcji, czytanie ludzi, dobieranie słów — robi się trudniejsze do osiągnięcia dokładnie wtedy, gdy stawka jest najwyższa.

Więc pierwszym ruchem w każdym kryzysie nie jest strategiczny. Jest fizyczny. Musisz sprowadzić własny układ o stopień w dół, zanim zdołasz poprowadzić czyjkolwiek inny.

Istnieje na to proste narzędzie z zaskakująco dobrymi dowodami za sobą. Nazwij, co czujesz. Badanie neuroobrazowe z UCLA, prowadzone przez Matthew Liebermana, wykazało, że zwykły akt ujęcia uczucia w słowa, oznaczenia twarzy jako "zła" albo "przestraszona", mierzalnie wyciszał aktywność w ciele migdałowatym, jednocześnie włączając bardziej rozumującą część mózgu. Lieberman porównał to do naciśnięcia hamulca. Nie musisz ogłaszać tego pokojowi. Powiedziane cicho do siebie, "dobra, jestem przestraszony i serce mi wali", zaczyna oddawać ci stery.

Połącz to z jednym powolnym wydechem. Stopy na podłodze. Potem zrób następny krok zamiast wszystkich naraz.

Czego ludzie naprawdę od ciebie potrzebują

Gdy już potrafisz myśleć, pokusą jest odegrać pewność. Nie rób tego. Badania nad przewodzeniem w trudnych czasach wskazują w drugą stronę, ku szczerości.

Przegląd przywództwa podczas wczesnej pandemii, opublikowany w czasopiśmie klinicznym przez Beilsteina i współpracowników, wydobył garstkę zasad komunikacji, które wytrzymały pod prawdziwą presją. Komunikuj się częściej, niż wydaje się to konieczne. Bądź jasny co do różnicy między tym, co wiesz, a tym, co zgadujesz. Powtarzaj rdzenny przekaz, bo ludzie pod stresem nie wchłaniają rzeczy za pierwszym razem. Spraw, by ludziom było bezpiecznie mówić ci, co naprawdę się dzieje, w tym złe wieści.

Ta ostatnia liczy się bardziej, niż brzmi. W kryzysie informacja to tlen, a prawdę dostaniesz tylko wtedy, gdy ludzie nie boją się ci jej podać.

Jest nazwa na stan, który to umożliwia. Amy Edmondson, która bada zespoły na Harvard Business School, nazywa to bezpieczeństwem psychologicznym: wspólnym poczuciem, że nie zostaniesz ukarany ani upokorzony za odezwanie się z pytaniem, obawą czy błędem. Najnowsza praca Edmondson dobitnie dowodzi, że gdy robi się trudno, a budżety się zaciskają, liderzy często traktują bezpieczeństwo psychologiczne jak luksus do wycięcia. Twierdzi, że jest przeciwnie. Im trudniejsza chwila, tym bardziej potrzebujesz ludzi gotowych powiedzieć "to nie działa", zanim będzie za późno, by cokolwiek z tym zrobić.

W praktyce, podczas kryzysu, wygląda to jak kilka małych wyborów powtarzanych pod presją.

  • Pytaj więcej, niż twierdzisz. "Co mi umyka?" daje ci lepszą informację niż "oto, co robimy".
  • Podziękuj osobie, która przynosi ci złe wieści, na głos, nawet gdy wieści są straszne. Trenujesz wszystkich patrzących, co bezpiecznie jest powiedzieć.
  • Oddziel problem od winy. Na rozliczenie jest czas później. Teraz potrzebujesz faktów, a strach ukrywa fakty.

Zdecyduj, a potem decyduj dalej

Kryzysy karzą dwa przeciwne błędy. Jeden to zamarcie, czekanie na pewność, która nie nadchodzi. Drugi to zablokowanie się na pierwszym planie i odmowa podniesienia wzroku.

Badania nad przywództwem w pandemii ujęły lepszą drogę jako pętlę, a nie pojedynczą wielką decyzję. Przewidujesz, co prawdopodobnie nastąpi dalej, podejmujesz najlepszą decyzję, jaką możesz, z informacją, którą masz, mówisz ludziom jasno, co wybrałeś i dlaczego, a potem pozostajesz dość pokorny, by to zmienić, gdy obraz się zmienia. Dobre decyzje kryzysowe rzadko są doskonałe. Są na czas, wyjaśnione i da się je zmienić.

Kilka rzeczy ułatwia to w danej chwili:

  1. Nazwij faktyczną decyzję, którą trzeba podjąć właśnie teraz, i oddziel ją od dziesięciu, które mogą poczekać godzinę.
  2. Wyznacz czas na decyzję, choćby orientacyjny. "Wybieramy do południa" bije czekanie na jasność, która nigdy nie nadchodzi.
  3. Powiedz na głos, co skłoniłoby cię do zmiany kursu. To uwalnia cię, byś zaangażował się teraz, nie udając, że jesteś nieomylny.
  4. Mów ludziom dlaczego, nie tylko co. Decyzja, którą ludzie rozumieją, to taka, którą mogą wykonać, gdy nie ma cię w pokoju.

Zauważ, że nic z tego nie wymaga, byś miał odpowiedź. Wymaga, byś utrzymał grupę w ruchu i myśleniu razem.

Ustawiasz temperaturę

Oto część, którą łatwo zapomnieć, gdy toniesz w szczegółach. Ludzie wokół ciebie nieustannie cię odczytują, a twój stan się rozprzestrzenia, czy tego chcesz, czy nie. Spokój jest zaraźliwy. Tak samo panika, a panika rozprzestrzenia się szybciej.

To nie argument za zamrożoną maską. Ludzie potrafią poznać, gdy lider udaje pogodę ducha, i czyta się to albo jako nieuczciwość, albo jako zaprzeczanie. Tym, co uspokaja grupę, jest coś trwalszego: lider, który jest widocznie poruszony, ale wciąż funkcjonuje. Ktoś, kto potrafi powiedzieć "to jest trudne i oto, co z tym robimy" jednym tchem. To daje ludziom przyzwolenie, by poczuć strach i mimo to działać, co jest jedyną wersją odwagi, jaka naprawdę istnieje.

Nie zrobisz tego wszystkiego doskonale. Nikt nie robi. Będziesz wobec kogoś szorstki, podejmiesz decyzję, którą byś cofnął, albo umilkniesz, gdy powinieneś się odezwać. Tym, co ludzie pamiętają z kryzysu, rzadko jest to, czy ich lider był nieskazitelny. To, czy lider był szczery, obecny i gotów wziąć na siebie potknięcia. "Pomyliłem się, oto poprawka" to jedno z najbardziej stabilizujących zdań, jakie osoba pod presją może usłyszeć.

Kiedy sięgnąć po więcej

Przewodzenie w jednym kryzysie jest wyczerpujące. Przewodzenie w długim, albo w ich ciągu, może po cichu cię wyniszczać w sposób, który ujawnia się dopiero później. Jeśli nie śpisz, jeśli lęk stał się twoim stanem wyjściowym, jeśli warczysz na ludzi, których kochasz, albo czujesz się wydrążony nawet po tym, jak nagły wypadek minie, to warto potraktować poważnie. Porozmawiaj z lekarzem albo terapeutą. Oprzyj się na zaufanym przyjacielu albo koledze, który niósł coś podobnego. Dźwiganie ciężaru za innych to prawdziwa praca i wolno ci potrzebować wsparcia, by robić to dalej.

A jeśli w którymkolwiek momencie rzeczy wydają się czymś więcej, niż możesz udźwignąć, sięgnięcie po pomoc jest ruchem silnym, nie słabym. Stabilność, którą oferujesz wszystkim innym, jest czymś, co zasługujesz też otrzymać.

Źródła

Zanim odejdziesz: słowo o bezpieczeństwie

KEEP CALM udostępnia darmowe materiały edukacyjne wspierające samopomoc. Nie są one poradą medyczną, diagnozą ani leczeniem i nie zastępują opieki specjalisty. Jeśli coś tutaj brzmi poważniej niż zwykły stres, kontakt ze specjalistą to mocny i właściwy krok.

If you are in crisis or thinking about harming yourself, you are not alone. In the US, call or text 988 (Suicide & Crisis Lifeline, 24/7), text HOME to 741741 (Crisis Text Line), or call 911 in an emergency.