Skip to main content
Czy przeżywasz kryzys lub myślisz o zrobieniu sobie krzywdy? Nie jesteś sam. Znajdź telefon zaufania →

Ruch

Codzienne kroki: jak znaleźć swoją liczbę

Cel 10 000 kroków był hasłem reklamowym, zanim stał się nauką. Oto co badania naprawdę mówią o tym, ile kroków pomaga, dlaczego Twoja liczba nie jest taka sama jak czyjakolwiek inna i jak dodawać kroki, nie zamieniając spaceru w zadanie domowe.

Person in white and black nike shoes

Photo by Sincerely Media on Unsplash

Szybkie wskazówki

  • Pin a short walk to a meal you already eat.
  • Aim for more steps than yesterday, not a magic number.
  • Let the count fade and just enjoy the walk.

Jest pewna liczba, która chodzi za nami od dziesięcioleci. Dziesięć tysięcy kroków. Jest w Twoim telefonie, na zegarku, z tyłu głowy, gdy siedzisz zbyt długo. Wiele osób po cichu czuje się jak nieudacznicy, że jej nie osiągają.

Oto coś, co może odrobinę zdjąć ten ciężar. Cel 10 000 kroków nie pochodzi z badania. Pochodzi z japońskiej kampanii reklamowej z lat 60. dla krokomierza, którego nazwa w przybliżeniu tłumaczyła się jako „miernik 10 000 kroków”. To była chwytliwa, okrągła liczba, a nie wynik badań. Prawdziwa nauka przyszła znacznie później i jest zarazem bardziej wyrozumiała i ciekawsza niż kiedykolwiek to hasło.

Co badania naprawdę wykazały

Gdy naukowcy połączyli piętnaście badań z całego świata, śledząc dziesiątki tysięcy osób, ujawnił się wyraźny wzór. Więcej kroków wiązało się z niższym ryzykiem przedwczesnej śmierci. Ale korzyść nie czekała aż do 10 000 i nie rosła w nieskończoność.

U dorosłych w wieku 60 lat i starszych ryzyko przedwczesnej śmierci wyrównywało się przy mniej więcej 6 000 do 8 000 kroków dziennie. U dorosłych poniżej 60. roku życia krzywa spłaszczała się około 8 000 do 10 000. Powyżej tych punktów więcej kroków nie szkodziło, ale nie kupowało już wiele dodatkowej ochrony. Stromy przyrost, ta część, która naprawdę miała znaczenie, działa się znacznie przed słynnym pięciocyfrowym celem.

Najbardziej krzepiące odkrycie to to, co dzieje się na dolnym końcu. Skok z bardzo niewielu kroków do umiarkowanej liczby to miejsce, gdzie mieszka największy zysk dla zdrowia. Przejście z, powiedzmy, 2 000 kroków do 5 000 pomaga Ci znacznie bardziej niż przejście z 9 000 do 12 000. Jeśli zaczynasz z miejsca siedzącego trybu życia, masz najwięcej do zyskania, a nie najmniej.

Twoja liczba zależy od Ciebie

Dlatego nie ma jednego właściwego celu. Rozsądny cel wygląda inaczej w zależności od tego, kim jesteś.

  • Jeśli jesteś starszy albo dopiero zaczynasz, gdzieś w okolicach 6 000 do 8 000 kroków dziennie to mocny, realistyczny cel, który wychwytuje większość korzyści.
  • Jeśli jesteś młodszy i dość aktywny, 8 000 do 10 000 ma sens jako cel.
  • Jeśli na razie masz daleko do czegokolwiek z tego, Twoja liczba to po prostu „więcej niż wczoraj”. Dodanie 1 000 kroków dziennie wiąże się z istotnym spadkiem ryzyka śmierci, a te pierwsze 1 000 to najłatwiejsze, jakie kiedykolwiek dodasz.

Zauważ, czym te liczby nie są. Nie są linią zaliczenia lub niezaliczenia. Są kierunkiem. Przejście 7 000 kroków, gdy kiedyś chodziłeś 3 000, to prawdziwe zwycięstwo, mimo że hasło kazało Ci kiedyś iść dalej, do 10 000.

Czy prędkość ma znaczenie, czy tylko liczba?

Słuszne pytanie: czy powinieneś maszerować ostro, czy powolny spacer się liczy? Badania są tu pokrzepiające. Gdy naukowcy uwzględnili całkowitą liczbę kroków, szybszy marsz dodawał niewiele ponadto. To liczba kroków niosła silny związek z dłuższym życiem, a nie intensywność każdego z nich.

To powiedziawszy, energiczne tempo ma własne korzyści dla serca i nastroju, i szybciej dowozi Cię do dziennej sumy kroków. Więc spaceruj w jakimkolwiek tempie, które dobrze Ci robi. Jeśli możesz wygodnie przyspieszyć, świetnie. Jeśli łagodny spacer to wszystko, na co pozwala Twoje ciało albo Twój dzień, te kroki nadal liczą się prawie tak samo.

Jak naprawdę dodawać kroki

Pułapka celów krokowych polega na zamianie każdego spaceru w obowiązek, który trzeba zaplanować. Większość najłatwiejszych kroków to te, których ledwie zauważasz. Wplatasz ruch w życie, które już prowadzisz.

  1. Przypnij spacer do istniejącego nawyku. Po obiedzie, po kolacji, po pierwszej kawie. Dziesięć minut przyczepione do czegoś, co już robisz, staje się automatyczne szybciej niż osobny plan.
  2. Idź celowo dłuższą drogą. Zaparkuj dalej. Wysiądź przystanek wcześniej. Skorzystaj z łazienki na innym piętrze. Każdy objazd to darmowe kroki.
  3. Rozmawiaj na stojąco. Telefoniczne spotkania, pogawędki z przyjacielem, muzyka na czekanie. Chodź po pokoju albo wokół kwartału.
  4. Korzystaj ze schodów, gdy są. Kilka kondygnacji dziennie po cichu się sumuje.
  5. Zamień obowiązek w pętlę. Wyprowadzenie psa, zakupy na piechotę, okrążenie parku z dzieckiem. Nie musi wydawać się ćwiczeniem, żeby być ćwiczeniem.

Krótki spacer po posiłkach jest szczególnie warty wzmianki. Daje Ci kroki i jednocześnie łagodnie pomaga ciału zarządzać poziomem cukru we krwi, co jest miłym dwa w jednym.

Kiedy liczba przestaje pomagać

Krokomierz to narzędzie i jak każde narzędzie może obrócić się przeciwko Tobie. Jeśli łapiesz się na chodzeniu po korytarzu o 23:00 wyłącznie po to, by trafić w liczbę, na niepokoju w dni, gdy nie dociągniesz, albo na traktowaniu pominiętego celu jako dowodu, że zawiodłeś, liczba przestała Ci służyć. Odsuń się od niej. Celem zawsze było zdrowsze, spokojniejsze życie, a nigdy perfekcyjna seria na ekranie.

A jeśli samo chodzenie jest trudne, to zasługuje na uwagę, a nie na poczucie winy. Nowa lub nasilająca się duszność, ból w klatce piersiowej, zawroty głowy albo ból stawów, który chodzenie pogarsza, to powody, by skonsultować się z lekarzem, a nie przeć dalej. To samo dotyczy sytuacji, gdy zmagasz się z chorobą serca, dochodzisz do siebie po operacji albo byłeś bardzo nieaktywny i chcesz zwiększać aktywność. Lekarz lub fizjoterapeuta może pomóc Ci znaleźć punkt startowy i tempo, które pasują do Twojego ciała.

Cichszy powód, by chodzić

Mówiliśmy o krokach i latach życia, bo to mierzyły wielkie badania. Ale większość ludzi nie chodzi dla statystyki. Chodzi dalej z powodu tego, jak spacer sprawia, że trudny dzień się czuje.

Liczba to przydatna zachęta, by wyjść za drzwi. Gdy już się ruszasz, pozwól liczbie zniknąć w tle. Zauważ powietrze, pozwól myślom się rozluźnić, wróć do domu odrobinę lżejszy niż wtedy, gdy wychodziłeś. To część, której żaden tracker nie zmierzy, i może to być część, która znaczy najwięcej.

Źródła

Zanim odejdziesz: słowo o bezpieczeństwie

KEEP CALM udostępnia darmowe materiały edukacyjne wspierające samopomoc. Nie są one poradą medyczną, diagnozą ani leczeniem i nie zastępują opieki specjalisty. Jeśli coś tutaj brzmi poważniej niż zwykły stres, kontakt ze specjalistą to mocny i właściwy krok.

If you are in crisis or thinking about harming yourself, you are not alone. In the US, call or text 988 (Suicide & Crisis Lifeline, 24/7), text HOME to 741741 (Crisis Text Line), or call 911 in an emergency.