Skip to main content
Wesprzyj

OBECNOŚĆ · UTRZYMANIE GŁOSU

Jak zająć swoje miejsce na zebraniu, oddając jego część

Postaw sobie za cel trzy wypowiedzi na zebraniu i jedną z nich wydaj na kogoś innego: "Wracając do tego, co powiedziała Dana, to właśnie na tym bym budował." Pokój czyta jako najbardziej doświadczoną osobę tę, która wymienia z imienia innych.

Czworo współpracowników siedzi wokół stołu i wspólnie patrzy na laptopa

Zdjęcie: Jud Mackrill, Unsplash

Szybkie wskazówki

  • Postaw sobie za cel trzy wypowiedzi i jedną oddaj.
  • Wymień imię tej osoby i dokładnie to, co zrobiła.
  • Powiedz to przed osobą, która decyduje o jej kolejnej roli.

Dostajesz głos dwa razy w tygodniu bez wysiłku. Ludzie zapraszają cię na zebrania, które się liczą, czekają, kiedy zaczynasz zdanie, a kiedy mówisz, że coś jest ryzykiem, pokój traktuje to jak ryzyko. To jest pozycja, i sam ją zbudowałeś.

Oto, co być może zaczynasz zauważać z tej pozycji. Na każdym z ostatnich trzech zebrań najlepsza wypowiedź w pokoju padła od kogoś, kogo stół po prostu przeoczył. Ktoś powiedział jedyną prawdziwą rzecz o harmonogramie, a czterdzieści sekund później rozmowa poszła dalej, jakby nikt nic nie powiedział. Zauważyłeś to, bo miałeś zapas uwagi. Większość ludzi w tym pokoju nie miała.

W tym momencie masz do dyspozycji ruch, i to nie są dobre maniery. To najbardziej doświadczona rzecz, jaką ktoś może zrobić z uwagą pokoju, kosztuje jedno zdanie, i każdy, kto patrzy, to zapamiętuje.

Ile powinienem mówić na zebraniu?

Trzy wypowiedzi to dobry cel na zebranie, którego nie prowadzisz, a jedna z tych trzech idzie do kogoś innego. Trzy wystarczą, żeby być uczestnikiem, a nie tylko obecnym, i jest to na tyle mało, że każda musi zasłużyć na swoje miejsce.

Liczenie jest prymitywne, i o to właśnie chodzi. Bez liczby czas mówienia decydowany jest przez nastrój i przez tego, komu najwygodniej się mówi, i tak to się dzieje, że osoba mająca coś wartego powiedzenia wychodzi, nie powiedziawszy nic, podczas gdy osoba bez niczego do dodania mówi dziewięć minut. Cel naprawia oba końce. Pięć wypowiedzi w połowie zebrania oznacza, że przejmujesz pokój. Zero przy dziesięciu minutach do końca oznacza, że twój punkt zaraz pojawi się jako sprzeciw zamiast jako stanowisko.

Trzecia wypowiedź jest tym, o czym jest ten artykuł. Wydaj ją na punkt, który został poruszony i porzucony.

Co mam powiedzieć, żeby docenić kogoś, nie brzmiąc jak kierownik?

Wymień imię tej osoby i wymień dokładnie to, co zrobiła, w jednym zdaniu, a potem mów dalej. "Wracając do tego, co powiedziała Dana, plan wycofania to właśnie to, na czym bym budował."

Różnica między tym a pochwałą to konkretność. "Dobry punkt, Dana" to szum, i każdy w pokoju słyszy to jako szum. Brzmi to też jak kierownik rozdający naklejki, i dokładnie dlatego zdolni ludzie unikają tego ruchu. Wymienienie konkretnej pracy robi coś zupełnie innego. Podaje punkt na nowo, więc pokój musi się z nim zmierzyć, i przypina imię Dany do kawałka pracy, a nie do cechy charakteru.

Zdania, które się bronią, przy normalnej głośności, bez ceremonii:

  • "Wracając do tego, co powiedziała Dana, to właśnie na tym bym budował."
  • "Plan wycofania pochodzi od Priyi. Uruchomiła go już dwa razy."
  • "To Ben to znalazł, nie ja. Ben, opowiedz o części z ponownymi próbami."

Ostatnie jest najsilniejsze, bo oddaje zarówno głos, jak i uznanie. Nie opisujesz czyjegoś wkładu z bezpiecznej odległości. Dajesz tej osobie trzydzieści sekund uwagi pokoju i stoisz za tym, co z tym zrobi.

Kiedy wymienianie kogoś z imienia naprawdę się liczy?

Kiedy w pokoju są ludzie, którzy decydują o kolejnej roli tej osoby. To samo zdanie na korytarzu to uprzejmość. Na zebraniu dotyczącym obsady to wydarzenie w karierze.

To jest część, w której większość ludzi popełnia błąd, i popełnia go z dobrych manier. Chowają pochwałę na prywatną rozmowę w cztery oczy, gdzie trafia ciepło i nigdzie dalej nie dociera. Ekonomistka Heather Sarsons badała, jak przypisywane jest uznanie za wspólną pracę, gdy nikt nie widzi, kto zrobił którą część, i odkryła, że ludzie wypełniają tę lukę założeniami, i że te założenia nie spadają na wszystkich równo. Tam, gdzie zapis milczy, pokój i tak go zapisuje. Powiedzenie, kto co zrobił, nie jest ozdobą na faktach. To jedyna wersja faktów, która zostaje zapisana.

Więc reguła co do momentu jest prosta. Powiedz to tam, gdzie się liczy: przed osobą, która podpisuje awans, na spotkaniu z klientem, na panelu, w pokoju, gdzie decyduje się o kolejnym kwartale. Jeśli zrobisz to tylko raz, zrób to tam.

Co mam powiedzieć, kiedy ktoś powtarza mój punkt jako swój?

Odbierz go z powrotem w jednym zdaniu, bez emocji, i pozwól, żeby zebranie toczyło się dalej. "Cieszę się, że to trafiło. Rozwijając to, kolejnym krokiem są dane o zwrotach."

To się zdarza, zwykle nie jest to kradzież, a traktowanie tego jako kradzieży kosztuje cię więcej, niż wart jest ten punkt. To zdanie robi trzy rzeczy naraz. Zastrzega pochodzenie, zostaje ciepłe i idzie do przodu, więc nikt w pokoju nie musi wybierać strony. Powiedz to na tej samej głośności, której już używałeś, potem puść to i wróć do większego ruchu, bo osoba, która liczy zniewagi, nie ma już uwagi, którą mogłaby wydać na kogokolwiek innego.

Czy oddanie uznania kosztuje mnie moje własne uznanie?

Nie, a powód jest chłodniejszy, niż brzmi. Pozycja nie jest stałą ilością, którą kroisz na kawałki. Pokój nieustannie decyduje, jak poważnie cię traktować, a osoba, która wymienia pracę innych, jest odczytywana jako ta, która nie martwi się o swoją własną.

Potem jest jeszcze coś, co wszyscy nie doceniają, czyli to, jak rzadkie to jest. Badanie Gallupa nad uznaniem wykazało, że tylko około jedna trzecia pracowników w USA zdecydowanie zgadza się, że w ciągu ostatnich siedmiu dni otrzymała uznanie lub pochwałę za dobrą pracę, i że uznanie, które ludzie zapamiętują najbardziej, pochodziło od kierownika lub starszego lidera. Rzadkość plus zapadanie w pamięć to duży zwrot za jedno zdanie.

Dwa rozróżnienia zmieniają to z fajnego pomysłu w coś, co da się zastosować.

Mentor rozmawia z tobą. Sponsor mówi o tobie. Badania Sylvii Ann Hewlett nad sponsoringiem wyraźnie kreślą tę granicę. Rada dana prywatnie to mentoring. Wymienienie czyjegoś imienia w pokoju, w którym ta osoba nie jest obecna, i przypięcie do tego swojej własnej pozycji, to sponsoring, i to on porusza kariery. Większości ludzi nigdy nikt nie nazwał tej różnicy, dlatego wierzą, że już to robią, podczas gdy tylko piją razem kawę.

Zrób to raz dla kogoś, kto o to nie prosił. Wstawianie się za osobą, która nigdy się o tym nie dowie, to wersja, która kosztuje najwięcej i daje najwięcej, bo nie budujesz przysługi, budujesz nawyk i reputację. Założyciel KEEP CALM wymienia oddawanie jako jeden z powodów, dla których jego własna kariera się udała, robione przez całą drogę na szczyt, a nie dopiero po dotarciu na miejsce, i mówi, że energia i wsparcie, które do niego wróciły, były dziesięciokrotne. To jego własna relacja z jego własnych dwudziestu lat, a nie zwrot, który ktokolwiek może ci obiecać. Tym, co da się sprawdzić, jest mechanizm w małej skali. Osoba, którą wymieniłeś, pamięta to przez lata, a każdy, kto słyszał, jak to robisz, wie teraz dokładnie, jaki jesteś w pokoju.

Wersja, której nikt cię nie widzi robić

Trzy rzeczy odróżniają to od bycia po prostu miłym, i wszystkie trzy to decyzje, które podejmujesz w danej chwili.

Nazwij czyn, nie cechę. "Dana jest świetna" nie daje nikomu niczego, na czym mógłby działać. "Plan wycofania Dany jest powodem, dla którego nie straciliśmy czwartku" to fakt, który przetrwa nawet powtórzony przez obcą osobę.

Wybierz moment tam, gdzie powiedzenie tego jest kosztowne, a usłyszenie tego jest wartościowe, czyli przed osobami, które decydują, a nie później na korytarzu.

I zrób to przynajmniej raz dla kogoś, kto nie może ci się odwdzięczyć i się o tym nie dowie. To jedno nie ma widowni ani zwrotu, na który mógłbyś wskazać, i to właśnie ono zmienia technikę w sposób, w jaki funkcjonujesz.

Nadal zajmujesz swoje miejsce. Trzy wypowiedzi to niemała prośba, a dwie z nich są twoje. To, co się zmienia, to do czego służy ta trzecia, i wciąż pozostaje ona najtańszą rzeczą w całej tej kategorii: jedno zdanie, wypowiedziane na głos, z imieniem i faktem w środku, przed właściwymi ludźmi.

Źródła

Zanim odejdziesz: słowo o bezpieczeństwie

KEEP CALM udostępnia darmowe materiały edukacyjne wspierające samopomoc. Nie są one poradą medyczną, diagnozą ani leczeniem i nie zastępują opieki specjalisty. Jeśli coś tutaj brzmi poważniej niż zwykły stres, kontakt ze specjalistą to mocny i właściwy krok.

If you are in crisis or thinking about harming yourself, you are not alone. In the US, call or text 988 (Suicide & Crisis Lifeline, 24/7), text HOME to 741741 (Crisis Text Line), or call 911 in an emergency.