Przejdź do treści głównej

AMBICJA · CZEGO CHCESZ

Czego naprawdę chcesz, gdy każda opcja wygląda dobrze

Zacznij od dowodów, nie od wyobraźni. Wypisz ostatnie dziesięć razy, gdy straciłeś poczucie czasu, i ostatnie pięć rzeczy, na które zgodziłeś się natychmiast, bo to, czego naprawdę chcesz, pokazuje się najpierw w tym zapisie.

Darmowe narzędzia oparte na badaniach, dotyczące stresu, przeciążenia, relacji, zdrowia i spokojnego przywództwa. Projekt KEEP CALM Inc., organizacji non-profit. 501(c)(3) · EIN 33-2117386 O nas

Kobieta w białej koszuli siedzi na krześle przy oknie w świetle dnia.

Zdjęcie: Oleg Lekhnitsky, Unsplash

Otwarte są trzy dobre drogi. Za każdą z nich potrafisz przekonująco argumentować i to jest właśnie problem, a listę zalet i wad czytasz już od tygodnia, nie dowiadując się z niej niczego nowego. To nie jest niezdecydowanie ani brak samowiedzy. To jest to, co się dzieje, gdy zdolny człowiek próbuje odpowiedzieć na pytanie o siebie, wyobrażając sobie jeszcze mocniej.

Wyobraźnia jest tu złym narzędziem. Masz już lepsze: zapis tego, co naprawdę robiłeś, tydzień po tygodniu, bez niczyjego przymusu. Ten zapis jest nieefektowny, konkretny i wcale ci nie schlebia, dlatego jest trafniejszy niż jakakolwiek ilość wizualizacji. Poniżej znajdziesz sposób, by odczytać go w mniej więcej czterdzieści minut, i jak sprawdzić odpowiedź, zanim poświęcisz jej pięć lat.

Dlaczego wyobrażanie sobie opcji nie działa?

Bo symulujesz życie, którego nigdy nie przeżyłeś, a ludzie radzą sobie z tym słabo w bardzo szczególny sposób. Gilbert, Killingsworth, Eyre i Wilson pokazali w „Science” w 2009 roku, że ludzie trafniej przewidywali własne reakcje na szybką randkę i na ocenę od rówieśników wtedy, gdy mieli jedynie relację o tym, jak zareagowała jedna inna osoba, niż wtedy, gdy dysponowali szczegółowymi informacjami o samym wydarzeniu. I w to nie uwierzyli. Zarówno uczestnicy, jak i obserwatorzy zakładali, że szczegółowy opis zadziała lepiej.

Ten wynik jest wyjątkowo przydatny przy decyzji zawodowej. Mówi, że trafnymi danymi jest czyjaś przeżyta relacja, a nie twoja własna prognoza, i mówi, że twoja pewność co do własnej prognozy niczego nie dowodzi.

Więc przestań pytać, którą opcję byś pokochał. To pytanie działa wyłącznie na symulacji. Zapytaj, co już mówi zapis, a potem zdobądź od jednej osoby przeżytą relację z drogi, którą rozważasz. Obie te rzeczy są dowodem. Marzenie, choćby najbardziej wyraziste, nie jest.

Co w moim zapisie liczy się jako dowód?

Cztery rzeczy, wszystkie behawioralne. To, przy czym tracisz poczucie czasu, to, na co mówisz tak, zanim zdążysz pomyśleć, to, co robisz dalej bez zapłaty i bez widowni, oraz komplement, który zawsze zbywasz.

Nastaw czterdzieści minut i wypisz:

  • Ostatnie dziesięć razy, kiedy straciłeś poczucie czasu. Nie udane wieczory. Konkretne zajęcia. Csikszentmihalyi i LeFevre śledzili przez tydzień 78 dorosłych z pagerami i odkryli, że jakość doświadczenia szła w parze z tym, czy wyzwanie i umiejętności były dopasowane, oraz że większość tych pochłaniających chwil zdarzała się w pracy, a nie w czasie wolnym. Pochłonięcie jest sygnałem o samej pracy.
  • Ostatnie pięć rzeczy, na które zgodziłeś się natychmiast. Szybkość zgody to dane. Rozważanie jest tam, gdzie sam się do czegoś przekonujesz.
  • Wszystko, co zrobiłeś w minionym roku, o co nikt nie prosił. Bez zapłaty, bez świadków, bez nagrody, a jednak zrobione.
  • Komplement, który wciąż odrzucasz. Zapisz go jako proste zdanie, dokładnie tymi słowami, których użyła tamta osoba.

Nie interpretuj w trakcie pisania. Interpretacja to kolejny krok i jest o wiele łatwiejsza, gdy na stole leży już dwadzieścia wpisów.

Jak czytać tę listę, nie oszukując samego siebie?

Szukaj czasownika, nie branży. Podkreśl w każdym wpisie to, co fizycznie robiłeś: tłumaczyłeś, budowałeś, negocjowałeś, organizowałeś, naprawiałeś, decydowałeś, przyjmowałeś gości. Rzeczowniki na twojej liście to zawody i branże, a te zmienią się w karierze trzy razy. Czasowniki są tym, ku czemu naprawdę cię ciągnie, i one podróżują z tobą.

Potem policz. Czasownik, który pojawia się w sześciu z dwudziestu wpisów, mówi ci coś, czego nie powie pojedyncze dramatyczne wspomnienie. Zwróć szczególną uwagę na część wspólną kolumny „bez zapłaty” i kolumny „pochłonięty”, bo to przecięcie jest najbliższe bezpośredniej odpowiedzi, jaką to ćwiczenie daje.

Dwa ostrzeżenia. Zdyskontuj wszystko, co pojawia się dokładnie raz, choćby było najbarwniejsze. I oddziel samą rzecz od pokoju, w którym się wydarzyła. Świetny rok mógł dotyczyć rzemiosła albo mógł dotyczyć dwóch osób, obok których siedziałeś, a to wskazuje na zupełnie różne następne ruchy. Zapytaj, które fragmenty byłyby równie dobre z innymi współpracownikami, w innym budynku, u innego pracodawcy. Te, które przetrwają wszystkie trzy podmiany, są tymi, na których zbudujesz dekadę.

Jak sprawdzić odpowiedź, zanim się na nią zdecyduję?

Przetestuj ją przez dwa tygodnie w możliwie najmniejszej skali, a potem zapytaj kogoś, kto robi to już w pełnym rozmiarze, co naprawdę zawiera zwykły wtorek.

Mały test to nie projekt pilotażowy ani dodatkowy biznes. To cztery godziny prawdziwego czasownika: jeden klient, jedna poprowadzona lekcja, jeden prototyp, jedna negocjacja w czyimś imieniu. Nie testujesz, czy jesteś zdolny. Zbierasz ten sam rodzaj dowodów, które właśnie wydobyłeś z przeszłości, tylko że o przyszłości, a dwa tygodnie tego biją dwa miesiące rozmyślania.

Druga połowa znaczy więcej, niż ludzie się spodziewają, i jest bezpośrednim zastosowaniem tamtego odkrycia o sąsiedzkiej radzie. Znajdź jedną osobę, która to robi, i zadaj wąskie pytanie: jak wyglądał ostatni wtorek, godzina po godzinie? Nie czy to lubi i nie jaką ma radę. Jej relacja z jednego prawdziwego dnia przewidzi twoją reakcję lepiej niż twoje własne wyobrażenie.

Wybieranie w ten sposób, zamiast zgadywania, ma swoją nagrodę. Sheldon i Elliot odkryli, że cele pasujące do własnych rozwijających się zainteresowań i wartości człowieka przyciągały bardziej wytrwały wysiłek i częściej były osiągane. Cele wybrane na podstawie dowodów to te, które trzymają, gdy minie nowość.

A jeśli zapis wskazuje tam, gdzie nie chciałem, żeby wskazywał?

Potraktuj to poważnie, a potem działaj małymi krokami. Zapis wskazujący w niewygodną stronę wciąż jest najlepszą informacją, jaką masz, a właściwą odpowiedzią nie jest wysadzenie dobrej kariery na podstawie listy napisanej w niedzielę.

Zwykłe odkrycie to nie zmiana kierunku. To zmiana proporcji. Twoja lista mówi „tłumaczyć”, a okazuje się, że robisz to przez dziewięćdziesiąt minut miesięcznie, więc ruchem jest doprowadzić to do ośmiu godzin wewnątrz pracy, którą już masz, zanim rozważysz cokolwiek większego. To rozmowa z szefem, a nie wypowiedzenie.

Uważaj też na odwrotną porażkę. Jeśli jakaś opcja pojawia się na twojej liście tylko jako tytuł, a nigdy jako czasownik, przyszła spoza ciebie. Czasowniki są twoje. Tytuły zwykle należą do kogoś innego i są najdroższą rzeczą na tej kartce, za którą można pogonić przez pomyłkę.

Wybierz z zapisu, a potem idź ostro

Masz trzy dobre opcje i żadnego sposobu, by wyczuć tę właściwą. Nikt takiego nie ma. Masz za to dowody, które sam wytworzyłeś: powtarzający się czasownik, jego dwutygodniową wersję i relację jednej osoby z prawdziwego wtorku.

Potem wybierz i pozostań przy wyborze na tyle długo, by zaczął procentować. Powodem, dla którego warto zrobić tę pracę z dowodami, nie jest ostrożność. Chodzi o to, byś mógł iść w to na całość, nie roztrząsając decyzji co osiem tygodni, bo to właśnie ciągłe roztrząsanie kosztuje ludzi całą dekadę.

Nie jesteś zagubiony i nie brakuje ci motywacji. Masz nadmiar wyboru, co jest dobrym problemem, i rozwiązuje się go listą i długopisem, a nie wyjazdem na odosobnienie.

Źródła

  1. Science, The surprising power of neighborly advice
  2. Journal of Personality and Social Psychology, Optimal experience in work and leisure
  3. Journal of Personality and Social Psychology, Goal striving, need satisfaction, and longitudinal well-being: the self-concordance model

Za darmo, w 36 językach. Organizacja non-profit: bez reklam, bez opłat, a Twoich danych nigdy nie sprzedajemy.

Przeglądaj bibliotekę Wesprzyj