Skip to main content
Wesprzyj

KARIERA · IŚĆ DALEJ

Rozmowa kwalifikacyjna, na której zostajesz sobą: jak dobrze odpowiadać bez odgrywania roli

Wypadasz lepiej na rozmowie, kiedy jesteś sobą, bo odgrywanie roli zabiera uwagę, której potrzebuje twoje myślenie. Odpowiadaj prawdziwymi przykładami z liczbami, które pamiętasz, mów wprost, kiedy czegoś nie wiesz, i zadaj dwa pytania, na które naprawdę chcesz poznać odpowiedź.

Kobieta w czarnej marynarce siedząca przy stole

Zdjęcie: LinkedIn Sales Solutions na Unsplash

Szybkie wskazówki

  • Miej gotowych sześć prawdziwych historii, nie sześć scenariuszy.
  • Powiedz, że nie wiesz, a potem powiedz, jak byś się dowiedział.
  • Zadaj dwa pytania, na które naprawdę chcesz poznać odpowiedź.

Jesteś dobry w tej pracy, a czwartek to twoja szansa, żeby powiedzieć to ludziom, którzy jeszcze o tym nie wiedzą. To nie jest proces sądowy. Osoby po drugiej stronie stołu próbują obsadzić stanowisko i po cichu liczą, że to ty okażesz się właściwą odpowiedzią, bo alternatywą jest kolejne sześć tygodni rozmów.

Kłopot zaczyna się w chwili, gdy postanawiasz być kimś innym przez godzinę. Odgrywanie roli zabiera uwagę, a uwaga to właśnie zasób, którego potrzebuje myślenie. Odpowiedź udzielona przez wersję ciebie, która nie istnieje, zjada tę część mózgu, która powinna słuchać pytania.

To nie tylko zachęta, stoją za tym badania. Badanie opublikowane w Journal of Applied Psychology śledziło prawdziwych kandydatów w realnych procesach rekrutacji, i wśród najsilniejszych kandydatów ci, którzy starali się pokazać siebie dokładnie takimi, jacy są, mieli dużo większe szanse na zatrudnienie: w jednej grupie szansa na zatrudnienie wzrosła z 51% do 73%.

Jak odpowiadać dobrze, żeby nie brzmieć jak wyuczona formułka?

Odpowiadaj prawdziwymi przykładami zamiast gotowych formułek, i pozwól, żeby to konkrety niosły ciężar. Historia, w której jest liczba i imię, nie może brzmieć jak wyuczona na pamięć, bo nikt inny na świecie nie ma tej historii.

Brzmienie wyuczonej formułki bierze się z ogólników, nie z przygotowania. "Jestem prawdziwym graczem zespołowym, który świetnie sobie radzi pod presją" brzmi fałszywie, bo w tym miesiącu powiedziało to sto osób. "Mieliśmy jedenaście dni na przeniesienie systemu płatności, podzieliłem to na trzy części, żeby najpierw wypuścić tę ryzykowną, i skończyliśmy z dwoma dniami zapasu" brzmi jak konkretny człowiek, bo nim jest. Przygotuj się solidnie, ale przygotuj treść, nie słowa. Znaj swoich sześć historii na pamięć i pozwól, żeby zdania wychodziły za każdym razem trochę inaczej.

Pozwól sobie na pauzę. Dwie sekundy widocznego namysłu przed odpowiedzią na trudne pytanie są odbierane jako rozwaga, nie jako wahanie. Większość ludzi wypełnia tę lukę hałasem, bo cisza wydaje się kosztowna, gdy zależy im na pracy. Wcale nie jest kosztowna. To najtańszy sygnał opanowania, jaki możesz wysłać.

Co powiedzieć, gdy nie znam odpowiedzi?

Powiedz, że nie wiesz, a potem powiedz, jak byś się tego dowiedział. Ta odpowiedź jest silniejsza niż zgadywanie, bo ta praca jest pełna problemów, których nikt jeszcze nie rozwiązał, a ciebie zatrudniają właśnie za to, jak zachowasz się w takiej sytuacji.

Pełna forma ma trzy części i zajmuje około piętnastu sekund. Nazwij granicę tego, co wiesz. Powiedz, co zrobiłbyś najpierw. Powiedz, z kim albo z czym byś to zweryfikował. "Nigdy nie przeprowadzałem migracji na taką skalę. Zacząłbym od zmierzenia, gdzie faktycznie jest teraz obciążenie, zamiast ufać dokumentacji, i zapytałbym osobę, która robiła to ostatnim razem, co ją zaskoczyło." Nikt w tym pokoju nie pomyli tego ze słabością. Osoby prowadzące rozmowy same siedziały już naprzeciwko kogoś, kto blefował, i pamiętają ten blef długo po tym, jak zapomniały poprawną odpowiedź.

Blef kosztuje też w sposób, który ludzie lekceważą. Skoro raz zgadłeś, musisz tego zgadywania bronić, a obrona zgadywania pochłania resztę rozmowy.

Ile historii przygotować i co sprawia, że historia jest dobra?

Sześć historii pokrywa niemal każde pytanie, jakie ci zadadzą. Dobra historia jest krótka, prawdziwa, zawiera liczbę lub konsekwencję, i kończy się tym, co się zmieniło, a nie tym, co zamierzałeś zrobić.

Wybierz sześć obejmujących różne sytuacje: coś, co dowiozłeś, coś, co poszło nie tak, i co zrobiłeś dalej, sytuację, w której nie zgodziłeś się z kimś starszym stażem, moment, w którym zmieniłeś zdanie, moment, w którym kogoś czegoś nauczyłeś, i to, z czego jesteś najbardziej dumny. Niemal każde pytanie behawioralne to jedna z tych sześciu historii w innym przebraniu. Właśnie dlatego rekruterzy w ogóle pytają o dawne zachowanie. Badania nad ustrukturyzowanymi rozmowami behawioralnymi opierają się na prostej przesłance, wyrażonej wprost w badaniu nad selekcją rezydentów: dawne zachowanie przewiduje przyszłe zachowanie.

Zapisz je. Nie scenariusze, tylko cztery linijki na każdą: sytuacja, co zrobiłeś, co się zmieniło, co zrobiłbyś inaczej. Ta ostatnia linijka odróżnia kandydata od osoby recytującej najlepsze momenty, a rekruterzy pytają o nią wprost dużo częściej, niż ktokolwiek by się spodziewał.

O co i kiedy powinienem ich zapytać?

Zadaj dwa pytania, na które naprawdę chcesz poznać odpowiedź, i zadaj przynajmniej jedno w środku rozmowy, zamiast zachowywać oba na koniec. Prawdziwe pytania zmieniają atmosferę w pokoju, bo zamieniają przesłuchanie w sytuację, w której dwie osoby wspólnie o czymś decydują.

Dobre pytania są specyficzne dla tej pracy i niemożliwe do znalezienia na stronie kariery. Co ma realnie na koncie osoba, która świetnie sobie radzi na tym stanowisku po sześciu miesiącach? Która część tej pracy jest dla ludzi najtrudniejsza? Nad jaką decyzją zespół dyskutuje właśnie teraz? Zbierasz też informacje, które przydadzą się, jeśli dwie oferty pojawią się naraz. Wśród osób, które odeszły z pracy w 2021 roku, Pew Research Center stwierdził, że niskie wynagrodzenie i brak możliwości awansu remisowały jako najczęstsze powody, oba na poziomie 63%, więc zapytaj już teraz, jak wygląda tu ścieżka rozwoju.

O pieniądzach zapytaj, gdy proces dotrze do momentu, w którym pieniądze są tematem. Wcześniejsze pytanie nie jest niegrzeczne, ale kosztuje jedno pytanie, a masz ich niewiele.

Jak się uspokoić w dniu rozmowy?

Ruszaj ciało, zanim wejdziesz, i coś zjedz. Osoba, która tego ranka już popracowała fizycznie, przestaje być na przesłuchaniu, bo układ nerwowy ma gdzie skierować energię poza głosem.

Dwadzieścia minut w zupełności wystarczy. Bieg, ciężka seria, spacer, który zaprowadzi cię pieszo do budynku. Założyciel KEEP CALM radził sobie z presją budowania kariery częściowo dzięki treningom, i to jest najmniejsza, najbardziej niezawodna wersja tej metody: praca fizyczna rano zamienia adrenalinę rozmowy kwalifikacyjnej w zwyczajną czujność. Potem, w ostatnich pięciu minutach, zrób nudne rzeczy. Przyjdź na tyle wcześnie, żeby się nudzić w recepcji. Przeczytaj swoje sześć historii raz, a potem odłóż kartkę, bo ponowne czytanie ich w windzie właśnie sprawia, że brzmią jak wyuczone na pamięć.

Jeśli ręce i tak ci się trzęsą, niech się trzęsą. Zwolnij wydech, postaw obie stopy płasko na ziemi i zacznij mówić. Nerwy nie są problemem. Problemem są nerwy plus udawanie, a osoby prowadzące rozmowy widziały wystarczająco dużo obu, żeby je rozróżnić. Opanowanie czyta się jako kompetencja szybciej niż wypolerowanie.

Pokój, w którym podoba się twoja prawdziwa wersja, to pokój, w którym możesz pracować

Istnieje rodzaj porad na temat rozmów kwalifikacyjnych, który traktuje cię jak surowiec do wygładzenia, i który produkuje kandydatów nie do odróżnienia od siebie. Ludzie, których zatrudnia się spośród silnej grupy kandydatów, to ci, których rekruterzy potrafią opisać jeszcze godzinę później, a to, co się opisuje, jest konkretne: osoba, która znała swoje liczby, osoba, która przyznała się do luki i powiedziała, jak ją zamknie, osoba, która zadała pytanie, przez które menedżer ds. rekrutacji musiał się zastanowić.

Nic z tego nie wymaga, żebyś chciał tej pracy mniej, ani żebyś udawał spokój wobec decyzji, która ukształtuje trzy lata twojego życia. Chciej jej wprost. Przygotuj się solidnie. A potem wejdź jako osoba, która zrobiła całe to przygotowanie, a nie jako postać, którą wymyśliłeś we wtorek.

Wypadniesz lepiej na rozmowie, a poza tym odkryjesz coś jeszcze bardziej przydatnego. Pokój, w którym podoba się twoja prawdziwa wersja, to pokój, w którym naprawdę możesz pracować.

Źródła

Zanim odejdziesz: słowo o bezpieczeństwie

KEEP CALM udostępnia darmowe materiały edukacyjne wspierające samopomoc. Nie są one poradą medyczną, diagnozą ani leczeniem i nie zastępują opieki specjalisty. Jeśli coś tutaj brzmi poważniej niż zwykły stres, kontakt ze specjalistą to mocny i właściwy krok.

If you are in crisis or thinking about harming yourself, you are not alone. In the US, call or text 988 (Suicide & Crisis Lifeline, 24/7), text HOME to 741741 (Crisis Text Line), or call 911 in an emergency.